Gdybym był w Łodzi tylko jedno popołudnie... No tak, trzeba by wybrać coś najbardziej charakterystycznego dla Łodzi: Piotrkowska, czy Manufaktura? Zdecydowanie Manufaktura. Dlaczego? Z dwóch powodów: Po pierwsze można zwiedzić Muzeum Miasta Łodzi, które znajduje się w Pałacu Poznańskiego, mieszczącego się w obrębie całego kompleksu, a po drugie....No właśnie.
Daleko mi do konsumpcjonizmu, i niechętnie polecam obejrzenie centrum handlowego, ale w tym przypadku uważam, że warto. Cały kompleks Manufaktura to nic innego jak dawne zakłady włókiennicze Izraela Kalmana Poznańskiego, zbudowane w drugiej połowie XIX w., będące właściwie całym miasteczkiem fabrycznym. Oprócz hal produkcyjnych, znajdowała się tam elektrownia, domy dla pracowników, stołówka oraz magazyny. Takich kompleksów w dziewiętnastowiecznej Łodzi było jeszcze kilka, ale tylko ten został niemal w całości zrewitalizowany i zamieniony w centrum handlowo – rozrywkowe.
Dla mnie osobiście losy zakładów Poznańskiego, są mikrohistorią całej Łodzi opowiadającą o jej dynamicznym wzlocie i o olbrzymich pieniądzach jakie krążyły w tym mieście (główny konkurent Poznańskiego – Scheibler był jednym z najbogatszych ludzi Europy Środkowo – Wschodniej) oraz o jej upaństwowieniu, upadku, a w końcu odrodzeniu. Główną zaletą obecnego centrum „Manufaktura” jest jej monumentalność. Spacerując rynkiem, zawsze ogarnia mnie poczucie uznania dla dziewietnastowiecznych architektów oraz przedsiębiorców, którzy grali często va banque inwestując ogromne sumy w rozwój własnych imperium, i którym zazwyczaj się to udawało (choć trzeba przyznać, że pierwszy z Łódzkich „Królów Bawełny” – Ludwik Geyer umarł jako bankrut w 1869 r.).
Będąc więc w Łodzi jedno popołudnie, warto przejść się rynkiem Manufaktury, wypić kawę lub zjeść obiad, w którejś z restauracji. Można też wpaść do niewielkiego, acz ciekawego Muzeum Fabryki, by obejrzeć plany oryginalnej zabudowy terenu lub np. zapoznać się z historią powstania zakładów, tudzież przekonać się na własne oczy jak wygląda stare krosno. Bardziej ambitni, jak wspomniałem, mogą udać się do przylegającego do kompleksu Muzeum Miasta Łodzi mieszczącego się w Pałacu Izraela Poznańskiego, będącego wyrazem bogactwa słynnego fabrykanta,
ale także i całej łódzkiej mody na stawianie pełnych przepychu budowli. Wystawy czasowe oraz stałe, zazwyczaj są dość interesujące, więc można je zwiedzić bez obawy straty czasu. Same zaś wnętrza swoim przepychem robią naprawdę spore wrażenie.
Wycieczka ta ogólnie przeznaczona jest dla osób, będących przejazdem, pragnących tylko poczuć odrobinę łódzkiej atmosfery. Nie wymaga długiego chodzenia, a wieczór można skończyć np. koncertem lub wernisażem które często bywają w Pałacu Poznańskiego albo wybrać się do kina mieszczącego się na terenie całego kompleksu.
Łódź to także miejsce do, którego warto udać się z najmłodszymi. Główne atrakcje usytuowane są blisko siebie tak, że bez probemu można spędzić dzień pełen niespodzianek. Wycieczkę warto zacząć od spaceru po parku „Na zdrowiu” (im. J. Piłsudskiego), do którego można podjechać tramwajem nr 9, 43 oraz autobusami 76, 80,99 i 6. Jeżeli mamy wiecej czasu można najpierw udać się do ogrodu botanicznego, który warto obejrzeć, zwłaszcza wiosną oraz latem.

Po jego zwiedzeniu można udac się ul Konstantynowską, w kierunku centrum miasta, aby dosłownie po paru minutach dojść do Miejskiego Ogrodu Zoologicznego przy ulicy Konstantynowskiej 8/10. Spacer po Zoo zajmuje od jednej do 2 godzin, w zależności od tempa zwiedzania. Oprócz stnadardowych klatek i wybiegów, w sezonie czynne są kawiarnie, ciekawy plac zabaw oraz mini – zoo, w którym najmłodsi mogą pogłaskać i nakarmić owce, kozy i inne udomowione zwierzęta. Na uwagę zasługuje też duży wybieg dla gepardów, oddzielonych od zwiedzających dużymi, wzmacnianymi szybami.
Po wyjściu z Zoo można przejść przez ulicę, a następnie spacerując szeroką parkową aleją dojść do Lunaparku. Nie jest to niestety najnowsze wesołe miasteczko i wyglądem przypomina raczej te objazdowe, aczkolwiek najmłodsi na pewno będą usatysfakcjonowani.
Można także od razu po wyjściu z Zoo udać się na skróty przez park do pobliskiego Aquparku, znajdującego się przy al. Unii Lubelskiej 6. Tam spokojnie można spędzić parę godzin na wodnych szaleństwach, a także zjeść obiad.
od 1 kwietnia do 30 kwietnia: 9:00 – 18:00
od 1 maja do 31 sierpnia: 9:00 – 19:00
od 1 września do 30 września: 9:00 – 18:00
od 1 października do 31 marca: 9:00 – 15:30
PN (11.00-15.00)
WT-PT (11.00-15.00 16.00-18.00)
SO-NI (11.00-12.30 13.30-15.00 16.00-18.00)
W dni deszczowe oraz kiedy temperatura powietrza kształtuje się poniżej + 15° C, zoo-junior jest nieczynne