Osiedle Księży Młyn posiada osobną atrakcję, której warto poświęcić szczególną uwagę. To brama do zakładów Grohmana nazywana popularnie „Beczkami Grohmana”. Całość, łącznie z murem okalającym
nieistniejącą już dziś tkalnię żakardu nazwiązywała do średniowiecznej architektury obronnej. Blanki, wieżyczki sucha fosa, znadująca się między murem a fabryką oraz masywność obiektu miały podkreślać mocarstwowy charakter całego przedsiębiorstwa. Pod wrażeniem mieli być nie tylko potencjalnie kontrachenci, ale także zwykli robotnicy, którym brama przypominała, że są tylko małymi trybikami industrialnego imperium.
Nie zabrakło też symboliki. Owe beczki to nic innego jak szpule nici, choć jak mówi miejska legenda, znajdowała się w nich woda, trzymana na wypadek powszechnych w tym czasie pożarów (Sam Ludwik Grohman był pionierem w tworzeniu zakładowej Straży Ogniowej).
Fabryka zaprojektowana została przez Franciszka Chełmońskiego, a zbudowana w 1896 r. przy ul. Targowej 46. Parę lat później bramę udekorowano żelaznymi okuciami utrzymanymi w stylistyce sececyjnej.